Cookies

22 lut 2026

Uszy Hamana z makiem

 Ciasteczka Hamantaszki o trójkątnym kształcie z widocznym, ciemnym nadzieniem makowym, obok surowe ciastka

Hamantaszki – słodkie kieszonki z historią w tle!

Co kryje się pod zabawną nazwą Hamantaszki lub Uszy Hamana? Ta nazwa brzmi intrygująco, a w połączeniu z makowym nadzieniem wręcz zabawnie. Hamantaszki to tradycyjne ciasteczka popularne zwłaszcza podczas radosnego żydowskiego święta Purim. Przygotowuje się je z kruchego ciasta oraz aromatycznego nadzienia, które skrywa się wewnątrz charakterystycznej, trójkątnej formy. Przeważnie spotyka się je z makiem lub musem śliwkowym, ale wybór dodatków jest niemal nieograniczony. Oprócz śliwek można użyć dowolnej marmolady, na przykład z mirabelek lub wiśni. Czasy się jednak zmieniają i dziś tradycja miesza się z nowoczesnością, dlatego na stołach goszczą już nawet hamantaszki z nadzieniem z marcepanu, pianek marshmallows czy kremu orzechowo-czekoladowego.

Skąd właściwie wzięła się ta nazwa? Klucz do zagadki tkwi w języku niemieckim, gdzie słowo Taschen oznacza torby lub kieszonki, a ogólna nazwa wypieków z nadzieniem to Teigtaschen. Pierwotnie były to prawdopodobnie Mohntaschen, czyli kieszonki z makiem, które ze względu na podobieństwo brzmieniowe i czas spożywania zaczęto kojarzyć z imieniem biblijnego Hamana. Tak powstały Hamantaschen, które w Polsce i Izraelu nazywamy częściej Uszami Hamana. Niezależnie od wybranego nadzienia, ich trójkątny kształt pozostaje niezmienny, przypominając o historii ukrytych cudów i radosnym zwycięstwie.

Sekret idealnego trójkąta:

Aby Twoje uszy Hamana zachowały swój kształt i nie zmieniły się podczas pieczenia w płaskie placuszki, warto pamiętać o kilku ważnych zasadach. 

- kluczowe jest mocne uszczelnienie, dlatego nie tylko dociskaj rogi, ale staraj się delikatnie założyć jeden brzeg ciasta na drugi, tworząc solidną zakładkę;

- niezwykle istotny jest również zimny farsz, ponieważ mak musi być całkowicie wystudzony przed nakładaniem. Ciepłe nadzienie natychmiast rozpuści masło w kruchym cieście;

- pamiętaj także, by nakładać mak z umiarem. Choć moja babcia zawsze mawiała, że od przybytku głowa nie boli, to w tym przypadku nadmiar farszu sprawi, że ciasto pęknie pod wpływem pary wodnej i będzie wyglądać nieestetycznie.

Po lewej upieczone hamantaszki z makiem w ksztalcie gwiazdy, po prawej sufit zydowskiej swiatyni.

surowe ciasto z nadzieniem makowym

Oto przepis na około35 sztuk hamantaszków (uszów Hamana):

Składniki:

Ciasto:
200 g mąki
pół łyżeczki proszku do pieczenia
70 g miękkiego masła
80 g cukru
1 duże jajko
szczypta soli

Nadzienie:
350 g zmielonego maku
500 ml wody
2 łyżki miodu
2 łyżki cukru
1 łyżka masła
1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 łyżka soku z cytryny
opcjonalnie 1 łyżka posiekanych orzechów włoskich

Przygotowanie
Najpierw przygotuj masę makową gotując mak w wodzie do wchłonięcia płynu, dodaj pozostałe składniki farszu i wystudź. Z podanych składników zagnieć gładkie ciasto i schłodź je w lodówce przed wałkowaniem. Rozwałkuj cienko, wycinaj kółka, nakładaj mak i formuj trójkąty. Piecz w temperaturze 180 stopni przez około 15-20 minut do uzyskania złotego koloru.

Tradycyjne ciasteczka hamantaszki z makiem na dwoch talerzach

Jeśli macie ochotę na dalszą podróż po smakach kuchni żydowskiej, gorąco polecam mój przepis na Knyszki. To absolutny hit na blogu i zapewniam Was – kto raz ich spróbuje, będzie do nich wracał regularnie. One po prostu nigdy się nie nudzą! Edyta

21 lut 2026

Wegańskie kotlety z buraka i czerwonej fasoli

 

Wegańskie kotlety z buraka i czerwonej fasoli na talerz obok widok krajobrazu okolice Lenno Zamek

Wegańskie kotlety z buraka i czerwonej fasoli to doskonała alternatywa dla tradycyjnych dań mięsnych oraz świetny pomysł na pożywny obiad lub bazę do roślinnych burgerów. Dzięki dodatkowi mąki z ciecierzycy oraz aromatycznej asafoetidy kotlety są nie tylko zwarte i sycące, ale także lekkostrawne i pełne roślinnego białka. Pieczone w piekarniku stają się chrupiące z zewnątrz i delikatne w środku. Oczywiście, jeśli wolisz, możesz usmażyć je na patelni, jednak wersja z piekarnika pozwala zaoszczędzić sporo czasu i pracy. Pamiętaj tylko, aby do obierania oraz tarcia buraków koniecznie założyć rękawiczki – w przeciwnym razie skóra dłoni zabarwi się na intensywny, różowy kolor.

Masa na buraczane burgery z fasola, obok surowe uformowane burgery.

Sekretem wyjątkowego smaku tego dania są odpowiednio dobrane dodatki.Do wegańskich kotletów z buraka i fasoli idealnie pasują przyprawy, które podkreślają ich ziemisty, słodkawy charakter lub nadają im wyrazistego aromatu, takie jak majeranek, kumin czy papryka. Warto jednak zachować umiar w ich doborze. Ponieważ w przepisie używamy asafoetidy, która zastępuje czosnek i cebulę, unikam dodawania innych bardzo intensywnych mieszanek (np. curry), aby nie stłumić jej charakterystycznego smaku.

Asafoetida, znana również jako asafetyda, to niezwykła przyprawa, która w kuchni roślinnej stanowi niezastąpiony zamiennik cebuli i czosnku. Bardzo lubię dodawać ją do wszystkich potraw warzywnych, ponieważ stają się wtedy dużo smaczniejsze – to prawdziwy roślinny wzmacniacz smaku. Choć surowa ma bardzo intensywny, wręcz kontrowersyjny zapach, pod wpływem temperatury zmienia się on w szlachetny, wytrawny aromat przypominający smażoną cebulkę. Jest ona szczególnie ceniona w kuchni indyjskiej nie tylko za walory smakowe, ale i właściwości prozdrowotne – działa przeciwzapalnie i znacząco poprawia trawienie roślin strączkowych, takich jak użyta w przepisie fasola.

Upieczone kotlety z buraka na talerzu, obok czerwona fasola rozgniatana widelcem.

Przepis na wegańskie kotlety z buraka i czerwonej fasoli:

Składniki:

2 buraki 

1 puszka czerwonej fasoli 

1–2 łyżki mąki z ciecierzycy

2 łyżki oleju 

1 łyżeczka musztardy

szczypta Asafoetidy

sól i przyprawy do smaku

Wykonanie:

Ugotowane i obrane ze skórki buraki zetrzyj na grubych oczkach, a fasolę odcedź, opłucz i bardzo dokładnie rozgnieć widelcem. Wymieszaj starte warzywa, dodaj musztardę, asafoetidę, sól oraz przyprawy, a następnie wsyp mąkę z ciecierzycy i połącz wszystko w jednolitą masę. Do całości dodaj olej i odstaw na pół godziny, aby składniki dobrze się przegryzły. Po tym czasie krótko wymieszaj masę, uformuj kotleciki i połóż je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w nagrzanym piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 35–40 minut, pamiętając, że dokładny czas zależy od grubości kotletów. Po upływie połowy tego czasu obróć je na drugą stronę, aby równomiernie się opiekły i stały się chrupiące z obu stron.

kawalek pnia drzewa z mchem i sniegiem po prawej kotlety z buraka na talerzu.

Po lewej mieszanka przypraw curry, papryka, kminek, obok  surowe korlety z buraka.

Na koniec warto zadać sobie pytanie, które zawsze podkreślała Irena Gumowska: „Czy wiesz, co jesz?”. Wybierając te domowe, roślinne kotlety, masz pewność, że karmisz swój organizm tym, co najlepsze – naturalnymi składnikami i pełnią wartości odżywczych. Smacznego! Edyta

14 lut 2026

Ciasto Kęs nieba

Po lewej katedra w burgos Hiszpania po prawej cale ciasto migdalowe z serkiem ricotta Bocado de cielo.

Posmakowały Ci migdałowe ciasta? Dzisiaj mam kolejny pyszny przepis z hiszpańskiej cukierni. Un bocado de cielo – dosłownie kęs nieba albo niebiański specjał. Nazwa ta wywodzi się z hiszpańskiej tradycji klasztornej, gdzie zakonnice tworzyły desery tak lekkie i puszyste, że uznawano je za dar z niebios. Wyobrażam sobie wygłodzonego pielgrzyma na hiszpańskim szlaku Camino, który po całym dniu wędrówki w palącym słońcu zatrzymuje się w cieniu klasztoru, próbuje tego smakołyka i wzdycha z ulgą: kęs nieba! To szybki i łatwy przepis na ciasto z migdałami i ricottą, które zachwyca kremową teksturą i delikatnie orzechowym posmakiem. Jest w pełni bezglutenowe, ponieważ mielone migdały całkowicie zastępują mąkę pszenną. Dodatek pomarańczowej skórki idealnie przełamuje słodycz migdałów, a serek sprawia, że ciasto jest niezwykle wilgotne. Ma sernikową strukturę, ale jest dużo lżejsze. Taki kęs nieba to chyba nie jest grzech?
Po lewej kawalki ciasta migdalowego na bialym talerzu, po prawej oddalona miejscowosc w Hiszpanii.

Castrojeriz. Krajobraz jak z Don Kichota.

Ciasto Kęs Nieba – migdałowy specjał z hiszpańskiego szlaku

Składniki:

4 jajka
szczypta soli
120 g cukru
1 łyżeczka esencji waniliowej
200 g mielonych migdałów
500 g sera ricotta
2 łyżeczki skórki z pomarańczy
opcjonalnie aromat migdałowy
cukier puder do posypania

Wykonanie:
Oddziel żółtka od białek.
Żółtka utrzyj z solą i cukrem na jasną masę.
Dodaj esencję waniliową oraz mielone migdały i krótko wymieszaj.
Do masy dodaj ser ricotta i skórkę pomarańczową i ponownie wymieszaj.
W osobnej misce ubij białka na sztywną pianę.
Delikatnie wmieszaj pianę z białek do masy serowej za pomocą łopatki.
Formę o wymiarach 23 na 18 centymetrów wyłóż papierem do pieczenia.
Przełóż ciasto do formy i wyrównaj wierzch.
Piecz w piekarniku nagrzanym do 160 stopni przez około 40 minut.
Po całkowitym wystudzeniu posyp ciasto cukrem pudrem. 

Można dodać cynamon co jest popularne w niektórych regionach Hiszpanii.

Po ewej widok na kosciol w Fromista w Hiszpanii, po prawej ciasto migdalowe z rikotta.

Po lewej wnetrze pustelni w San Nicolás na szlaku francuskim i wizerunki religijne, po prawej ciasto migdalowe.

Upiecz to ciasto i poczuj przez chwilę klimat hiszpańskiego słońca w swojej kuchni. Mam nadzieję, że ten migdałowy kęs nieba skradnie Twoje serce tak samo jak pielgrzymom na szlaku. Daj znać w komentarzu jak Ci smakowało i czy udało Ci się poczuć tę niezwykłą puszystość. Buen Camino i smacznego, Edyta

Krzyz z kamienia na Camino francesi droga.

2 lut 2026

Hiszpańskie Campurrianas

Po lewej kamienna budowla w ksztalcie ula w pogodny dzien w Hiszpanii, po prawej okragle kruche ciasteczka.

Z mroźnej Finlandii wracamy do słonecznej Hiszpanii – nie wiem jak Ty, ale ja mam już dosyć tych mrozów i przeszywającego wiatru. Potrzebuję słońca i optymizmu, a to dają mi te małe ciasteczka Campurrianas. Pyszne, kruche ciastka z zaledwie kilku składników: cukru, masła, mąki, proszku do pieczenia, jajka i mielonych migdałów.

Campurrianas pochodzą z regionu Valle de Campoo w Kantabrii na północy Hiszpanii – gdzieś pomiędzy Krajem Basków, Asturią i Kastylią-León. Stolicą tego regionu jest Santander, które wielu z nas kojarzy tylko z bankiem. Chociaż to nie Santander słynie ze słodkich campurrianas, a Reinosa – małe miasteczko oddalone o około dwie godziny jazdy samochodem. Sama nazwa ciasteczek pochodzi od Campoo, określenia mieszkańców tego regionu.

Te chrupiące ciasteczka można oczywiście kupić w supermarkecie, ale o ileż lepiej smakują takie domowe, świeżo upieczone. Są przecież bardzo łatwe! Z podanych składników upiekłam dwie blaszki. Na pierwszą przygotowałam tradycyjne kuleczki, ale później poniosła mnie fantazja: uformowałam wałeczek i pokroiłam go na kawałki. Tak jest dużo szybciej!

Pamiętaj, że te kultowe ciasteczka od najpopularniejszej w Hiszpanii marki Cuétarana najlepiej smakują po szybkim zamoczeniu w mleku– to absolutny hiszpański klasyk śniadaniowy.

Po lewej okragle, kruche ciasteczka, po prawej widok na pole w Hiszpanii.

Przepis na domowe Campurrianas

Składniki (na ok. 40-50 sztuk):

    150 g miękkiego masła

    150 g cukru

    1 jajko

    szczypta soli

    450 g mąki pszennej

    1 opakowanie proszku do pieczenia

    75 g mielonych migdałów

Przygotowanie:

  1. Masło utrzyj z cukrem na kremową masę, dodaj jajko i połącz.

  2. Dodaj przesianą mąkę z proszkiem, sól oraz migdały. Zagnieć ciasto.

  3. Schłodź w lodówce przez 30 minut.

  4. Formuj kulki (lub tnij wałeczek), lekko spłaszcz.

  5. Piecz w 200°C przez 15 minut na złoty kolor.


Liczba sztuk: ok. 40–50 ciasteczek

    Czas przygotowania: 15 min + 30 min chłodzenia

    Czas pieczenia: 15 min

    Po lewej kamienna ulica w polnocnej Hiszpanii, po prawej kruche ciasteczka.

    Po lewej kruche, okragle ciasteczka. Po prawej wejscie do albergue w Burgos.
    Nie zgadniesz jak nowoczesne sa pomieszczenia za tymi sredniowiecznymi drzwiami. Prawdziwa oaza :) Albergue w Burgos.

    Chrupię ciasteczka i powtarzam hiszpańskie słówka: ojos, joyas, ojeras, orejas...! I kto powiedział, że hiszpański jest łatwy? ¡Hasta luego! Edyta

    Droga na Camino frances o poranku.