10 sty 2016

Tarta z boćwiną, porem i migdałami.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Tarta z boćwiną, porem i migdałami. Edyta Guhl.
Zaobserwowałam u siebie pierwsze objawy starzenia się i nie mówię tutaj o zmarszczkach, czy siwych wlosach. Gorzej. Zainteresowałam się ogródkiem. Wszystkie znajome w wieku emerytalnym, zgodnie twierdzą, że gdy były młode, ogród ich nie interesował. To przyszło z wiekiem. Zajęcie na świeżym powietrzu jest takie odprężające. Wszystkich, którzy tak twierdzą, serdecznie zapraszam do Eifel. Uprawa tak nieurodzajnej ziemi jest przysłowiową walką z wiatrakami, albo dosłownie z wiatrem i ślimakami. Ostatniego lata próbowaliśmy wyhodować pnącą fasolę. Roślinka wdzięcznie pięła się w górę, wyginając się we wszystkie możliwe strony, tylko nie po przygotowanej dla niej, drewnianej podpórce. Dopiero regularne podwiązywanie trochę pomogło. Czy widzieliście gdzieś, żeby podwiązywać pnącą fasolę? Jak to było z pomidorami, które nigdy nie zdąża dojrzeć, opisałam tutaj. Ogórki mi nie wyszły, koperek byl mikroskopijny, ale nie traciłam zapału młodego ogrodnika. Postanowiłam przyjrzeć się autochtonom. U sasiadki po prawej zaobserwowałam bajecznie kolorowe liście. O tym, że jest to Mangold, czyli po polsku boćwina, dowiedziałam się, gdy w okresie mojej nieobecności dokarmiała mojego męża zupką ze wspomnianej boćwiny. Jeżeli miejscowi to sadzą, to mi również musi się udać. Nabyłam stosunkowo drogie nasiona i wysiałam. Wyjatkowo bogowie mi sprzyjali. Wszystko wzeszło i dość szybko miałam zagon jak buraki cukrowe. Poradnik ogrodnika podaje : boćwinę warto posadzić w sąsiedztwie straczkowych, kapusty, marchewki, a unikać szpinaku.
Optycznie boćwina jest przepiękna, jeszcze nie widziałam takiej palety kolorystycznej. Przechodzi od bieli, po żółć, róż, głęboką czerwień , purpurę, bladą zieleń , aż po ciemny, głęboki zielony.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Świeża boćwina.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Boćwina- paleta kolorów.
Smakuje jak coś między liśćmi buraczków, a szpinakiem. Zawiera dużo witaminy K, A, E oraz sodu, potasu, magnezu i żelaza. Osoby chore na nerki, powinny uważać ze spożyciem boćwiny, ze względu na wysokie stężenie kwasu szczawiowego.
Przy tak udanym plonie powstało pytanie, jak wykorzystać to zdrowe warzywo. Gotowałam zupki, duszone warzywa do obiadu, makaron z boćwiną. Powoli zabrakło mi przepisów. Na bardzo ciekawym blogu Katie Webster tutaj, odkryłam przepis na szwajcarską tartę z boćwiną, porem oraz interesujacym dodatkiem- płatkami migdałów. Tarta jest przepyszna, wegetariańska, delikatna, słodkawa. Urozmaiciłam ją dodając parę łyżek mrożonych malin, nabrała przez to lekko owocowej nuty. Jeśli lubicie tarty, quiche lub pizzę, jest to przepis dla Was. Serdecznie zapraszam :-)


Tarta z boćwiną, porem i migdałami:

Składniki:


Ciasto:

3/ 4 płatkow migdałów
1, 5 szklanki maki razowej
0, 5 maki pszennej ( mozna uzyc  mąki pszennej z pełnego przemiału) 
0, 5 łyżeczki cukru
0, 5 łyżeczki soli
1/ 3 szklanki oleju
3 łyżki bardzo zimnej wody

Nadzienie warzywne:

3 łyżki oliwy
250 g boćwiny
1 por
szczypta soli, pieprzu, tymianku
2 łyżki wody

2 łyżki płatkow migdałów
0,5 szklanki malin

Polewa:

2 jajka
100 g sera
0,5 szklanki płatków migdałów
0,5 szklanki wody
tłuszcz do wysmarowania foremki

1. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 190 stopni. Formę do tarty lub okrągłą foremkę smarujemy tłuszczem.W robocie kuchennym (z przystawką do przygotowywania ciasta) miksujemy płatki migdałów, dodajemy obie mąki, cukier i sól. Nie mam robota, wiec zmiksowałam płatki zwykłym blenderem. Dodajemy olej i zimną wodę , zagniatamy ciasto i formujemy kulę, którą zawijamy w folię spożywczą . Wkładamy do lodówki na 20 minut.
2.Ciasto wykładamy na blat i wałkujemy okrąg o średnicy większej niż wybrana forma do tarty i wyklejamy foremkę. Dokładnie przyciskamy ciasto do brzegów, żeby wypełniło faliste boki naczynia. Pieczemy w nagrzanym piekarniku około 20 minut,
3. Warzywa na nadzienie dokładnie myjemy. Liście boćwiny blanszujemy krótko w garnku z gorącą wodą , nastepnie drobno kroimy. Pory kroimy w talarki i razem z olejem podsmażamy na patelni, ciagle mieszając. Gdy por zmięknie, dodajemy boćwinę i wodę, dusimy, aż woda odparuje. W małej miseczce łyżką lekko rozgniatamy maliny i odstawiamy na bok.
4. Przygotowujemy polewę. W tym celu miksujemy 0, 5 filiżanki płatków migdałów z 0,5 filiżanki wody na gładką masę. Dodajemy jajka i mieszamy. Ser tarkujemy i dodajemy do masy.
5. Na podpieczone ciasto wykładamy nadzienie z pora i boćwiny, rozgniecione maliny i polewamy masą serowo-jajeczną . Posypujemy 2 łyżkami płatków migdałowych. Obniżamy temperaturę w piekarniku na 170 stopni i pieczemy tartę około 40 minut, aż brzegi pięknie się zarumienią .
Smacznego!

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Warzywa na nadzienie.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Tarta z boćwiną, porem i migdałami przed upieczeniem.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Tarta wegetariańska.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Na warzywny farsz kladziemy ser, maliny i polewamy jajeczną masą.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Tarta z boćwiną, porem i migdałami. Edyta Guhl.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Szwajcarska tarta z boćwina, porem i migdałami.

4 komentarze:

  1. Mamma Mia! Piękna! Wygląda smakowicie, tylko skąd ja wezmę tę egzotyczną BOĆWINKĘ? Dlo mojego dobrego samopoczucia, w tym przepisie wymieniłabym tylko mąkę pszenną na mąkę pszenną z pełnego przemiału. Podoba mi się ta wisienka na torcie, czyli posypanie płatkami migdałów, mniam! Na Sylwestra jadłam zupę brokułową z groszkiem ptysiowym oraz mnóstwem prażonych płatków migdałowych. Dzięki Twojej tarcie przypomniał mi się szalony Sylwester :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, bocwinke wysiej z nasionek. Jak u mnie wyrosla, to urosnie wszedzie :-) To wcale nie jest takie egzotyczne, jak wyglada. Ale zawsze mozna zamienic bocwinke na szpinak, ja akurat mialam duzo tego warzywka i probuje gdzies upchac. Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękna boćwina! ciekawe cy urośnie w doniczkach, mogłabym zasadzić na wiosnę:)
    tarta też wygląda apetycznie, zjadłabym

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostrzegam, ona rosnie duza jak buraki cukrowe :-) Ale kolorki ma piekne.

    OdpowiedzUsuń