Cookies

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burgery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burgery. Pokaż wszystkie posty

21 lut 2026

Wegańskie kotlety z buraka i czerwonej fasoli

 

Wegańskie kotlety z buraka i czerwonej fasoli na talerz obok widok krajobrazu okolice Lenno Zamek

Wegańskie kotlety z buraka i czerwonej fasoli to doskonała alternatywa dla tradycyjnych dań mięsnych oraz świetny pomysł na pożywny obiad lub bazę do roślinnych burgerów. Dzięki dodatkowi mąki z ciecierzycy oraz aromatycznej asafoetidy kotlety są nie tylko zwarte i sycące, ale także lekkostrawne i pełne roślinnego białka. Pieczone w piekarniku stają się chrupiące z zewnątrz i delikatne w środku. Oczywiście, jeśli wolisz, możesz usmażyć je na patelni, jednak wersja z piekarnika pozwala zaoszczędzić sporo czasu i pracy. Pamiętaj tylko, aby do obierania oraz tarcia buraków koniecznie założyć rękawiczki – w przeciwnym razie skóra dłoni zabarwi się na intensywny, różowy kolor.

Masa na buraczane burgery z fasola, obok surowe uformowane burgery.

Sekretem wyjątkowego smaku tego dania są odpowiednio dobrane dodatki.Do wegańskich kotletów z buraka i fasoli idealnie pasują przyprawy, które podkreślają ich ziemisty, słodkawy charakter lub nadają im wyrazistego aromatu, takie jak majeranek, kumin czy papryka. Warto jednak zachować umiar w ich doborze. Ponieważ w przepisie używamy asafoetidy, która zastępuje czosnek i cebulę, unikam dodawania innych bardzo intensywnych mieszanek (np. curry), aby nie stłumić jej charakterystycznego smaku.

Asafoetida, znana również jako asafetyda, to niezwykła przyprawa, która w kuchni roślinnej stanowi niezastąpiony zamiennik cebuli i czosnku. Bardzo lubię dodawać ją do wszystkich potraw warzywnych, ponieważ stają się wtedy dużo smaczniejsze – to prawdziwy roślinny wzmacniacz smaku. Choć surowa ma bardzo intensywny, wręcz kontrowersyjny zapach, pod wpływem temperatury zmienia się on w szlachetny, wytrawny aromat przypominający smażoną cebulkę. Jest ona szczególnie ceniona w kuchni indyjskiej nie tylko za walory smakowe, ale i właściwości prozdrowotne – działa przeciwzapalnie i znacząco poprawia trawienie roślin strączkowych, takich jak użyta w przepisie fasola.

Upieczone kotlety z buraka na talerzu, obok czerwona fasola rozgniatana widelcem.

Przepis na wegańskie kotlety z buraka i czerwonej fasoli:

Składniki:

2 buraki 

1 puszka czerwonej fasoli 

1–2 łyżki mąki z ciecierzycy

2 łyżki oleju 

1 łyżeczka musztardy

szczypta Asafoetidy

sól i przyprawy do smaku

Wykonanie:

Ugotowane i obrane ze skórki buraki zetrzyj na grubych oczkach, a fasolę odcedź, opłucz i bardzo dokładnie rozgnieć widelcem. Wymieszaj starte warzywa, dodaj musztardę, asafoetidę, sól oraz przyprawy, a następnie wsyp mąkę z ciecierzycy i połącz wszystko w jednolitą masę. Do całości dodaj olej i odstaw na pół godziny, aby składniki dobrze się przegryzły. Po tym czasie krótko wymieszaj masę, uformuj kotleciki i połóż je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w nagrzanym piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 35–40 minut, pamiętając, że dokładny czas zależy od grubości kotletów. Po upływie połowy tego czasu obróć je na drugą stronę, aby równomiernie się opiekły i stały się chrupiące z obu stron.

kawalek pnia drzewa z mchem i sniegiem po prawej kotlety z buraka na talerzu.

Po lewej mieszanka przypraw curry, papryka, kminek, obok  surowe korlety z buraka.

Na koniec warto zadać sobie pytanie, które zawsze podkreślała Irena Gumowska: „Czy wiesz, co jesz?”. Wybierając te domowe, roślinne kotlety, masz pewność, że karmisz swój organizm tym, co najlepsze – naturalnymi składnikami i pełnią wartości odżywczych. Smacznego! Edyta

15 lut 2023

Marchewkowe kotlety lepsze niż fast food

marchewkowe-kotlety-lepsze-niz-fast-food

Twoje dziecko nie lubi warzyw? Kręci nosem na widok marchewki? Moja pierwsza myśl: to jeszcze nie jadło moich marchewkowych kotletów lepszych niż fast food. Soczyste, z chrupiącą skórką, tanie i smaczne. Zupelnie nie wyczuwasz w nich marchewki. Sama przepadam za warzywami, ale gotowana marchew chyba nikogo nie pociąga. A takie smażone kotleciki warzywne są naprawdę lepsze niż burgery ze znanej sieci restauracji. 
I niektórzy nie wierzą, że nie ma w nich grama mięsa. 

Na blogu znajdziesz więcej propozycji na bezmięsny obiad. Kotlety z kapusty, cukinii, kaszy jaglanej, jarmużu, kalafiora i brokułów. Można je podać z ryżem, ziemniakami, dowolnym sosem i salata. Lub z dowolnym warzywnym daniem jednogarnkowym.
Kotleciki mają bardzo ciekawy smak. I chociaż sama przepadam za intensywnymi smakami, do kotletów z marchewką nie daję zbyt wiele przypraw. Szczegolnie dzieci preferują łagodne smaki. Uważajmy na ostrą paprykę, kurkumę albo curry. Nie przesadzajmy tutaj z dodatkami. Lepsze bywa wrogiem dobrego. 

Przepis na kotlety marchewkowe:

Składniki:
700 g surowej marchewki
dobra szczyta soli( pól łyżeczki)
0, 5 łyżeczki cukru
3- 4 łyżki kaszy manny
1 jajko
1- 2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
bułka tarta do panierki
olej do smażenia

Wykonanie:
1. Marchewkę umyć, obrać, odciąć końcówki i ugotować w całości, aż marchewka zmięknie.
Czas gotowania zależy od marchewki. Czasami jest do 20 minut, czasem dłużej. Jak tylko marchew będzie miękka, odcedzić i ostudzić. 
2. Ugotowaną marchewkę zetrzeć na tarce o dowolnych oczkach. Doprawić sola i cukrem. Można też dodać inne przyprawy typu curry, mieloną paprykę lub kminek.
3. Do masy marchewkowej wbić jajko i dodać gęstą, kwaśną śmietanę. Zostawić na 10- 15 minut.
4. Dłońmi zamoczonymi w zimnej wodzie formować owalne kotleciki. Każdy kotlecik obtoczyć dokładnie w tartej bułce i smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron. Podawać z ziemniakami posypanymi koperkiem, zieloną sałatą, sosem z jogurtu lub tzatzikami. 
obiad-bez-miesa-kotlety

warzywne-kotlety-marchewka

Do marchewkowych kotlecików bardzo pasuje cukinia po koreańsku. I własnie zorientowałam się, że przepisu nie ma jeszcze na blogu. Może spróbuj chutney z jablek. A przepis na sałatkę z cukinii podam już w następnym wpisie. Luty, co prawda nie jest miesiącem na przetwory. Za to będzie jak znalazł na lato :)

Pozdrawiam,

Edyta