Cookies

Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania wegierskie, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania wegierskie, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

1 maj 2021

Węgierskie ciasto Gerbeaud

gerbeaud-wegierskie-ciasto

Węgierskie ciasto Gerbeaud to drożdżowy placek przełożony morelowym dżemem i orzechami włoskimi. Polane ciemną kuwerturą. Słodkie i aromatyczne. Bardzo efektowne, a chyba najłatwiejsze ciasto warstwowe. Drożdżowe placki układamy jeden na drugim i pieczemy razem, za jednym zamachem. Takie ciasto uda się nawet początkującym. A dla całkowitej pewności podam kilka wskazówek:

1. Ważne jest, żeby ciasto rozwałkować równomiernie. Jeśli warstwy będą różnej grubości, ciasto z jednej strony urośnie wyżej. Nie wygląda to zbyt ładnie.

2. Składniki na ciasto powinny być w temperaturze pokojowej. Jeśli będą zbyt zimne, ciasto nie będzie dobrze rosło.

3. Rozpuszczone masło trzeba ostudzić, zbyt gorące zabije drożdże.

4. Ostatnią warstwę ciasta nakłuwamy widelcem. Można to zrobić z wszystkimi warstwami ciasta, aby urosło równomiernie, a warstwy były dobrze połączone.

5. W składnikach na nadzienie podane jest 200 g cukru pudru. Chociaż w samym cieście drożdżowym prawie nie ma cukru, jednak dżem morelowy domowej roboty jest bardzo słodki. Można więc ograniczyć cukier lub całkiem z niego zrezygnować.

6. Kuwerturę rozpuszczamy w kapieli wodnej. Najlepiej jest posiekać ją wcześniej na małe kawałki. Uważamy, żeby woda nie dostała się do miseczki z kuwerturą. 


Jeśli macie chęć poczuć się jak w prawdziwej węgierskiej kawiarni z XIX w. polecam zaparzyć sobie mocnej kawy i ukroić kawałek ciasta Gerbeaud. A skąd taka nazwa?

Café Gerbeaud to cukiernia w samym sercu Budapesztu, Emil Gerbeaud( wymawiaj: Szerbo) rozsławił jej imię na cały świat. I to na jego cześć nazwano to wykwintne ciasto. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

drozdzowy-placek-wegierski-gerbeaud


Węgierskie ciasto Gerbeaud:

Składniki:

na ciasto:

125 masła

20 g drożdży świeżych

1 łyżka kwaśnej śmietany

2 łyżki cukru

500 g mąki

2 jajka

szczypta soli


na nadzienie:

250 g mielonych orzechów włoskich( u mnie siekane)

200 g cukru pudru

słoiczek dżemu morelowego

200 g kuwertury( gorzka czekolada)u mnie mleczna


Wykonanie:

1. Masło rozpuścić i ostudzić. Drożdże wymieszać z kwaśną śmietaną, dodać cukier i zostawić na 10- 15 minut, aż zaczyn ruszy. Dodać pozostałe składniki i dobrze wyrobić ciasto. Podzielić na 4 części, nakryć ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu, aż ciasto podrośnie.

2. Prostokątną foremkę 35X 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Orzechy wymieszać z cukrem pudrem. 

3. Pierwszą część ciasta rozwałkować na wielkość foremki. Posmarować dżemem morelowym i posypać jedną trzecią orzechów. Podobnie postępować z kolejnymi częściami ciasta. Ostatniej, wierzchniej porcji ciasta już niczym nie smarować. Docisnąć, aby części dobrze przylegały i nakłuć widelcem. Nakryć i zostawić na pół godziny, żeby ciasto podrosło. 

4. Ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika w temperaturze 175 stopni( góra-dół )i piec przez 40 minut na złoto. Ostudzić i posmarować rozpuszczoną kuwerturą. Pokroić, zanim kuwertura całkiem zastygnie. Ciasto najlepiej smakuje, gdy trochę postoi. 

tradycyjne-ciasta-wegierskie

przepisy-na-wegierskie-ciasta

wegierski-placek-na-drozdzach
budapeszt-podroze

widok-z-okna-hotel-astoria

piekne-podworka-w-budapeszcie

dworzec-w-budapeszcie

budapeszt-widok-na-miasto

hotel-gellerta-budapeszt

smakolyki-w-hali-targowej

wegierskie-suweniry

Ciasto bierze udział w kulinarnej akcji przesympatycznej Angeli, która na swoim blogu Smakołyki Angeli i na Kulinarnym Mikserze: tutaj zaprosiła nas do wirtualnej podróży po świecie: "Wędrujemy" gotując. Bardzo polecam Wam sprawdzić, co jeszcze zaproponują nam uczestnicy tej akcji.

Miłej majówki

Edyta

1 maj 2026

Węgierski sernik z bezową kratką i morelą

 

Kawalki wegierskiego sernika z beza i morela.

Rákóczi túrós to klasyczny węgierski sernik, który łączy w sobie kruche ciasto, masę serową oraz dekoracyjną bezę. Jego znakiem rozpoznawczym jest charakterystyczna kratka z piany wypełniona dżemem morelowym. Nazwa ciasta nie pochodzi jednak od historycznego rodu Rákóczich. Podobno ten wypiek został stworzony w 1958 roku przez mistrza cukiernictwa Jánosa Rákócziego na wystawę EXPO w Brukseli, gdzie stał się kulinarnym hitem.

Powstał więc całkiem niedawno. Pierwszy raz jadłam ten serniczek w Budapeszcie około 1989 roku i byłam pewna, że to klasyk z kuchni austriackiej, nawiązujący do tradycyjnych wiedeńskich wypieków. Okazuje się jednak, że to po prostu świetny przykład węgierskiej szkoły cukiernictwa, opartej na lokalnych produktach.

W tym cieście każda warstwa jest ważna, a ser stanowi jego fundament. Węgierski twaróg, znany jako túró, różni się od naszego strukturą – jest bardzo suchy, grudkowaty i kruchy. Przypomina nieco polski twaróg klinek, ale ma jeszcze mniej serwatki. Co ciekawe, na Węgrzech często nie mieli się go na gładką masę, lecz jedynie rozgniata widelcem, by zachować wyczuwalne grudki. W Polsce, aby uzyskać podobny efekt, najlepiej wybrać twaróg półtłusty w kostce (dobrze odciśnięty z wilgoci) lub właśnie klinek. Unikajcie gotowych mas z wiaderka, bo są zbyt rzadkie do tego przepisu.

Istotny jest również dżem morelowy – choć w niektórych przepisach rozsmarowuje się go dodatkowo bezpośrednio na podpieczonym spodzie, ja zdecydowałam się dodać go tylko na bezową kratkę.

Wegierski sernik z kratka z bezy i ulica w Budapeszcie.

Obok tego tradycyjnego klasyka coraz częściej można spotkać nowoczesne interpretacje tego deseru. Jeśli będziecie w Budapeszcie, bardzo polecam New York Café w pałacu New York. Serwują tam ten smakołyk w zupełnie nowej, artystycznej odsłonie. Fakt, kawiarnia nie jest na każdą kieszeń, a przed wejściem zawsze ustawia się długa kolejka, ale żyje się tylko raz. Przepych wnętrz, muzyka na żywo na fortepianie i ta elegancja sprawiają, że to coś więcej niż deser – dla mnie było to silne przeżycie kulinarne. Deser typu sernik Rakocziego podany był z dekoracyjną chmurką zielonego biszkoptu (tzw. sponge moss) i kleksami morelowego musu. Obiecuję Ci zrobić kiedyś taką ozdobę, wygląda niesamowicie. I długo bym jeszcze mogła pisać o kulinarnych smakach Budapesztu, ale ... czas przejść do kuchni!

Wegierskie ciasto Rakocziego z serem, beza i morelowym dzemem.

Rákóczi túrós – węgierski sernik z morelą:

Ciasto:
250 g mąki pszennej
150 g zimnego masła
60 g cukru pudru
1 żółtko
1 łyżka kwaśnej śmietany
szczypta soli
skórka otarta z cytryny

Masa serowa:
750 g półtłusty twarogu
150 g cukru
3 żółtka
1 łyżka cukru waniliowego
skórka z cytryny
3 łyżki kaszy manny

Wierzch:
4 białka
200 g drobnego cukru
200 g dżemu morelowego


1. Posiekaj mąkę z masłem i cukrem pudrem a następnie dodaj żółtko oraz śmietanę i szybko wyrób jednolite ciasto. Gotowe ciasto owiń folią i włóż do lodówki na trzydzieści minut aby odpoczęło przed wałkowaniem.

Schłodzone ciasto rozwałkuj na blaszce wyłożonej papierem i piecz w temperaturze stu osiemdziesięciu stopni przez dwanaście minut na złoty kolor.

W dużej misce połącz twaróg z cukrem oraz żółtkami i wanilią dodając na koniec skórkę z cytryny oraz kaszę mannę.

Masę serową odstaw na bok na 10 minut, aby manna napeczniala. A potem tym czasie wyłóż ją na podpieczony spód i piecz przez kolejne dwadzieścia pięć minut.

Białka ubijaj mikserem na najwyższych obrotach stopniowo dosypując cukier aż powstanie gęsta i lśniąca piana.

Przełóż pianę do rękawa cukierniczego i wyciśnij na upieczonym serze wzór ukośnej kratki.

Podgrzany dżem morelowy przełóż do małego woreczka i ostrożnie wypełnij nim puste okienka między pasami bezy.

Całość włóż ponownie do piekarnika nagrzanego do stu czterdziestu stopni na piętnaście minut aby wierzch ciasta stał się chrupiący.

Gotowy sernik odstaw do całkowitego wystygnięcia przed krojeniem co pozwoli masie serowej odpowiednio stężeć.

Trzy petra wewnetrznego dziedzinca w Budapeszcie

Nadbrzeze Dunaju w Budapeszcie upalnym dniem.

Wegierski sernik z bezowa kratka i podworkow Budapeszcie.

Kulinarny Budapeszt to dla mnie nie tylko morelowy sernik czy popularny tort Dobosa. To przede wszystkim wspomnienie mocnego espresso zagryzanego słonym pogaczem, wypijanego na stojąco w kawiarni na Váci utca, której już dawno nie ma. To seledynowo-zielone lody na dworcu Keleti – kosztowały wtedy bajońskie pieniądze, ale przecież dziecko chce... To langosze polane gęstą śmietaną, dawniej do kupienia na każdym kroku. Świat, którego już nie ma. Ale ten świat ożywa za każdym razem, gdy wyciągam z pieca blachę rumianego sernika Rákócziego. Pozdrawiam serdecznie, Edyta

Kawalek tortu Dobosa na biallym talerzu.
Tort Dobosa w wegierskiej kawiarni, ale to juz inna historia :)