Cookies

8 mar 2016

Bułeczki na zakwasie

Bułeczki na zakwasie. Edyta Guhl.

Witajcie Kochani, ostatnio wspominałam, że nastawiłam zakwas i czekam cierpliwie, żeby coś dobrego upiec i wreszcie się doczekałam. Upiekłam przepyszne, chrupiące bułeczki na zakwasie. Najważniejszym składnikiem jest w tym przepisie oczywiście mąka. Niedawno zadzoniła do mnie znajoma, która przyjechała do opieki nad starszym panem i chciała upiec smaczne ciasto i nie bardzo wiedziała jaką mąkę ma kupić. Podam Wam parę ogólnych informacji, bo wyczytałam, ze typy i oznaczenia mąk trochę różnią się od siebie w Polsce i Niemczech. Do pieczenia ciasta stosujmy mąkę 405, jest to odpowiednik mąki tortowej, kupuję ją zawsze w sklepie z niebieską literką a( nie wiem, czy wolno mi reklamować? ) . Najlepsza jest jednak Aurora( no teraz to już ewidentnie reklama :-)) Jeśli chcecie piec chleb to nadają się do tego:

mąka pszenna- Weizenmehl: Type 550, 812, 1050, 1600;
mąka żytnia- Roggenmehl: Type 815, 997, 1150, 1370, 1740;
orkiszowa- Dinkelmehl: Type 630, 812, 1050;

Do wyrobu zakwasu najlepiej nadają się wszystkie mąki razowe- Vollkornmehl. Jeśli macie jakieś pytania, bardzo chetnie postaram się pomóc. Wróćmy jednak do naszego zakwasu.

Składniki na zakwas:

350 g żytniej mąki
350 ml wody

Pierwszego dnia rano wymieszałam 100 gram żytniej mąki ze 100 ml wody, nakryłam lnianą ściereczką i postawiłam w ciche i ciepłe miejsce. Podobnie jak przy robieniu ciasta na drożdżach. Temperatura powinna wynosić 30- 35 stopni, a nie przekraczać 40 stopni. Zakwas z mąki pszennej nadaje się do chlebów jasnych, najpopularniejszy jest zakwas z mąki żytniej, lekko kwaśny, nadaje pieczywu kwaskowego smaku. Wieczorem tego samego dnia zakwas zamieszałam łyżką i zostawiałam do wyrośnięcia. Następnego ranka dostał na śniadanie kolejne 50 g mąki i 50 ml wody. Wieczorem tylko mieszanie łyżką. Do chleba na zakwasie nie trzeba dodawać już drożdży, chyba, że zakwas jest bardzo młody, to dodajemy odrobinę drożdży, aby przyspieszyć proces rośnięcia. *Pierwszym razem dodałam do zakwasu 20 g drożdży, a za każdym następnym razem o 5 mniej, czyli za drugim razem tylko 15, potem 10, 5 a na końcu nie dodawałam już drożdży.
Trzeciego ranka znowu 100 g mąki i 100 ml wody, wieczorem zamieszać. Czwartego dnia znów 100 g maki i 100 ml wody. Piątego dnia można piec chleb lub bułeczki.


Zakwas przechowuję w pudełku z przykrywką w lodówce. Jeśli nie piekę w tygodniu dokarmiam go 1 łyżką mąki i 1 łyżką wody.

Bułeczki na zakwasie:

Składniki:

250 g mąki orkiszowej Typ 630
100 g śruty orkiszowej
50 g siemienia lnianego
50 g płatków owsianych
50 g słonecznika
390 ml wody letniej
150 g zakwasu
1 łyżka stołowa miodu, albo melasy
pół łyżeczki soli
* drożdże- patrz wyżej

Wykonanie:

Wszystkie składniki włożyć do dużej miski i wymieszać mikserem. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość. Może to potrwać od 2- 6 godzin. Wyrośnięte ciasto zagnieść i formować wałek. Wałek pociąć na plastry. Każdy plaster uformować, nadając mu formę owalnej bułeczki. Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia i kłaść bułeczki. Zostawić do wyrośnięcia. Następnie wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 200 około 15-20 minut. Zalecam wstawić do piekarnika kubek z gorącą wodą. Gotowe bułeczki najlepiej smakują z masłem! 

Smacznego,

Edyta


Smaczne bułeczki na zaczynie.

Przepisy na bułeczki. Edyta Guhl.

Bułeczka.

Bułeczki na śniadanie.



Przepis pochodzi ze strony Chefkoch
Edyta

5 mar 2016

Muffinki z selerem i słonecznikiem




Muffinki z selerem i słonecznikiem. Edyta Guhl.


 ,, W niedzielę nie ma nas w domu“, tym hasłem animują lokalne gazety do ruchu na świeżym powietrzu. Na przekór zimie, wiatrom i przymrozkom postanawiamy ruszyć w drogę. Nic tak nie doda energii i zapału wędrowcom, jak odpowiedni prowiant, bezpowrotnie minęły już czasy kiedy schodziło się całe Gorce na kanapkach z żółtym serem, a ukoronowaniem wyprawy była zupa pomidorowa na dworcu kolejowym w Rabce. Dziś wędrowiec zabiera ze sobą termos z kawą, małe jednorazowe śmietanki, bardzo nieekologicznie, ale cóż...Do tego bułeczki: najlepiej ziemniaczane z masełkiem, sałatą lodową i avocado. I jeszcze deser, a żeby nie było słodko: warzywne muffinki. Wiolla z Toskanii tak smacznie opisywała selerowe krokieciki, że postanawiam wypróbować coś podobnego w wersji pieczonej. Muffinki są bardzo smaczne, zdrowe, a z dekoracją z marchewki, kleksem gęstej kwaśnej śmietany i pietruszką wygladają jak małe torciki. Gorąco zapraszam :-)

Muffinki z selerem i słonecznikiem:


Składniki:

duży pęczek selera lodygowego
1 jajko
2 łyżki mąki
100 g sera np. parmezan
2 łyżki ziaren słonecznika
ewentualnie gdy masa jest za rzadka trochę płatków owsianych, nasion chia, babki plesznik
przyprawy: sól, pieprz ziolowy, papryka, curry, pieprz cayenne, czosnek, świeże zioła, pietruszka

do dekoracji:
pół utartej marchewki, pietruszka, łyżka kwaśnej śmietany

Przygotowanie:

1. Piekarnik nagrzewam do 180 stopni. Formę na muffinki wykładam papilotkami.
2. Liście selera przebrać, umyć pokroić w kostkę i ugotować w garnku z soloną wodą. Wywar możemy dodać do zupy lub wypić, jest bardzo smaczny :-) Selera dobrze odsączamy na sitku i miksujemy.
3. Püree z selera mieszamy z jajkiem, dosypujemy mąkę i ziarna słonecznika i dużo przypraw. Seler jest dość łagodny w smaku, żeby nie powiedzieć nudny, więc pamiętajmy, żeby wzbogacić go przyprawami. Moje muffinki wyszły pikantne i były bardzo smaczne.
4. Ucieramy ser i dodajemy do masy. Napełniamy papilotki i pieczemy w nagrzanym piekarniku około 30 minut.
5. Przed podaniem można ozdobić je kleksem ajvaru, pesto lub kwaśną śmietaną, utartą marchewką i pietruszką.
Smacznego,

Edyta

Warzywne muffiny. Edyta Guhl.

Selerowe muffiny ze  słonecznikiem. Edyta Guhl.

Muffiny ozdabiamy kwaśną śmietaną, utartą marchewką i pietruszką.

Przepisy na muffiny. Edyta Guhl.

Muffiny w papilotkach. Edyta Guhl.

Muffiny na słono. Edyta Guhl.

28 lut 2016

Owocowe skórki, czyli wegańskie żelki

Owocowe skórki, czyli wegańskie żelki. Edyta Guhl.
Witajcie Kochani, 
zapraszam serdecznie na moje nowe odkrycie jak przetrwać post nie jedząc słodyczy, a mieć dosyć energii: owocowe skórki, czyli Fruchtleder lub fruit leather. Niech nie przestraszy Was słowo skórka, przysmak jest w pełni wegetariański i gorąco go polecam, szczególnie dla dzieci. Ten owocowy przysmak uzyskujemy przez zmiksowanie dowolnych owoców na mus i wysuszenie ich w niskich temperaturach. Można je wzbogacić przez dodanie nasionek chia, kakao, przypraw, suszonych moreli. Wegańskie, owocowe żelki są bogate w mikroelementy i tak intensywne w smaku, że nie potrzebują sztucznych barwników, aromatów, ani całej tej chemii, którą dajemy dzieciom ze sklepowymi słodyczami. Owocowe skórki można przygotować na podwieczorek, drugie śniadanie do szkoły lub na wycieczkę. Zresztą sama chętnie po nie siegam, gdy najdzie mnie chęć na coś słodkiego, a to zdaża się dość często. Najbardziej smakowały mi malinowe i truskawkowe skórki, z jabłkowymi trzeba uważać, ich smak jest tak intensywny, że zagłuszy każdy inny owoc. Skórki najlepiej jest suszyć w specjalnym automacie, w którym można ustawić temperaturę( taki z kwadratowymi szufladami). Ja użyłam zwykłego automatu do suszenia grzybów, owocowy przysmak można też wysuszyć w piekarniku w temperaturze 50- 60 stopni i przy otwartych drzwiczkach. Przepisów jest bardzo dużo, możecie sami wypróbować, które najbardziej Wam smakują. Proponuję zrobić tzw. bananowa bazę: zmiksować banana i dodawać do niego dowolne owoce. Można dodać trochę soku pomaranczowgo lub cytrynowego, wanilię, daktyle. Z podsuszonej masy można wyciąć przy pomocy nożyczek, foremek do ciastek, przyrządu do cięcia pizzy dowolne kształty, gwiazdki, kółka. Najbardziej spodobały mi się długie paski, które zwijam w ślimaki.


Owocowe skórki, czyli wegańskie żelki:


Bananowa- Mango:

2 banany
1 mango
sok z cytryny
2 daktyle

Mango:

1 dojrzałe mango
1-2 pomarańczy

Malinowa:

300 g malin
1 banan
sok z pomarańczy

Jabłkowa:

2 dojrzałe jabłka
1 banan
łyżka soku cytrynowego

Czekoladowa:

4 dojrzałe banany
2 łyżki kakao
2 suszone daktyle
szczypta cynamonu

Bananowo- Truskawkowa:

2 banany
10 truskawek

Jeżynowa:

500 g jeżyn
łyżka miodu

Mandarynka- Truskawka:

500 g mandarynek
500 g truskawek
szczypta wanilii



Przygotowanie:

1. Do kubka od miksera wrzucam owoce pocięte w kawałki i miksuję na papkę. Najwięcej problemu miałam ze zmiksowaniem jabłek, które były dość twarde. Pamiętajcie więc, żeby wybierać owoce dojrzałe i soczyste. Dodanie owocowego soku ułatwi rozdrabnianie, ale przedłuży proces suszenia, bo ciecz musi wyparować. Jeśli używasz suszonych daktyli lub moreli, namocz je wcześniej na godzinę i pokrój w drobne kawalki. Pamietaj, żeby usunąć pestki z pomarańczy lub cytryny.
2. Owocową masę rozsmarowuję na papierze do pieczenia na grubość 2-5 mm. Temperaturę w automacie ustawiam na maksymalnie 42 stopni, w piekarniku na 50- 60 stopni i uchylam drzwiczki. Suszymy 7- 8- 9 godzin, aż skórki zaczną odchodzić od papieru, jeśli będziemy je suszyć zbyt długo, zaczną się łamać i nie dadzą rolowac. Gotowa skórka nie lepi się do palców.

Dobre rady:


- jeśli używasz tylko bananów, żeby nie ściemniały, dobrze jest pokropić je sokiem z cytryny.
- skórka z bardzo dojrzalych bananów może się łamać, więc najlepiej dodać do nich dodatkowy owoc.
- dodaj różnych przypraw: cynamonu, wanilii, wiórków kokosowych, kardamonu.
- możesz wypróbować własnych kreacji, zmiksuj kiwi, maliny lub mango i narysuj na skórce abstrakcyjne wzory, kropki lub kratkę.
- po wysuszeniu możesz łączyć dwa różne smaki. Zwiń dwa paski owocowych skórek o różnych kolorach w jedną rolkę.
- zmiksuj dowolne owoce lub jagody, jeśli masa jest zbyt rzadka, dodaj banana , nasionek chia lub nasionek babki plesznik.
- można użyć wszystkich owoców: jabłek, truskawek, porzeczki, rabarbaru, kiwi, mango. Nie ma takiego owocu, którego nie da się wysuszyć i zrobić z niego pysznego snacka.

Smacznego,
Edyta

Fruit leather. Edyta Guhl.

Użyłam zwykłego automatu do suszenia grzybów.

Owocowe skórki z malinami.
Z podsuszonej masy można wyciąć dowolne kształty,

Owocową masę rozsmarowuję na papierze do pieczenia na grubość 2-5 mm.  

i suszę w piekarniku

Skórki kroimy na paski...
...i zwijamy w ślimaki. 

Miłego pojadania...

Zapiekanka z ziemniakami i gruszkami

Zapiekanka z ziemniakami i gruszkami. Edyta Guhl.
Pierwszy raz jadłam Kartoffel-Gratin, czyli zapiekankę z ziemniaków w małej restauracji w Luksemburgu, nie w samym Mieście Luksemburg, tylko gdzieś na prowincji, zupełnie daleko od cywilizacji. I chociaż życie w tygodniu toczyło się tam bardzo spokojnie, sala restauracyjna otwarta była tylko wieczorami dla hotelowych gości, którzy wynajmowali pokoje na całe miesiące, zwykle byli to sezonowi robotnicy z Niemiec lub Francji, w niedziele rano rozpoczynała się nerwowa krzątanina. Obrusy na stołach miały być sztywno wykrochmalone, a różowe, lniane serwety ułożone w piękne wachlarze.
,, Wszystkie mają stać w kierunku drzwi, w kierunku drzwi“- wołała Madame Jose, schludna staruszka w białym, haftowanym fartuszku. ,, Najważniejsze jest pierwsze wrażenie gościa. To wiele znaczy dla lokalu.“
Madame Jose była osobą bardzo wymagającą. To ona uczyła peronel jak prasować niesforne męskie koszule, tak aby zadowolić patrona*.
,, Zaczynaj od rękawów, najpierw ramiona, potem cały rękaw, staraj się nie zaprasowywać kantów, później plecy, przód, na końcu ostrożnie kołnierzyk.“ W malutkiej kanciapie na poddaszu, zapchanej prawie pod sufit lnianymi obrusami, hotelową pościelą, recznikami, upchaną między dębową szafą i starym drewnianym stolikiem cierpliwie prasowała stosy bielizny. Madame Jose pomagała też w kuchni. W wolnych chwilach siadała na małym krzesełku koło zmywaka i wyrabiała pracochłonne koronki-frywolitki. Zagadnięta odpowiadała krótko:,, Cierpliwości, prace ręczne wymagają cierpliwości. I czasu.“ Akurat czasu było niewiele. Restauracja otwierała przed dwunastą, a jeszcze trzeba było podpiec małe, razowe bułeczki, przygotować do nich miseczki z masłem i widelcem wyrysować fantazyjny wzorek, sprawdzić zawartość lodówek, przynieść butelki białego wina, czerwone stało na zewnatrz, przygotować przywitalne napoje, czyli aperitif maison*, mieszanka likieru Pasoa, bananowego Pisang i soku pomarańczowego. ,, Nie tak dużo alkoholu, wiecej soku“ - gani kucharz Jean, który właśnie sprawdzał, ilu gości już przyszło.,, Dziś niedziela, wszystko musi być dobrze przygotowane, przyjdą ważni goście z sasiedztwa, Gendarmerie- Chef, może nawet burmistrz z żoną.“ Jean poprawia białą kurtę na opasłym brzuchu i podciąga kraciaste spodnie. Rude, sterczące wąsiki nadają mu wyglądu wesołego morsa, ale nie daj się zwieść wyglądowi. Jednym celnym ruchem tasaka Jean zabije każdą mysz, która pojawi się w jego kuchni. Jean nie znosi anarchii i bałaganu. Sterylnie czysta kuchnia jest jego królestwem. Goście powoli się schodzą, zamawiają Rosport * lub Humpen *, Patron poleruje widelce, z kuchni pachnie pieczonym mięsem. Jean cienko obiera kartofle, jego palce poruszają się szybko, rośnie sterta kartoflanych łupinek. ,, Jean...twój Kartoffel-Gratin...“.
-,, Co z nim? Coś nie tak?“ - Jean przerywa szorstko- ,, Ktoś się skarżył?“
- ,, Nie, mon cherry, ależ skąd. Twój Kartoffel- Gratin jest tak dobry, że chwalą go nawet goście z Miasta. Zdradzisz mi swój przepis...?“
Jean spoglada już udobruchany: ,, Bon* zapisuj...kartofle...“
- ,, Co jeszcze, co jeszcze...? “
- ,, Kartofle “- powtarza Jean i pociąga za rudy wąsik- ,, Gruszka, śmietana, pieprz, kartofle.“
- ,, Jean, kartofle już mam, co jeszcze, co jeszcze? “
,, Gruszka, sól, o rozmaryn! Można dodać rozmarynu...“
Widzę, że więcej z niego nie wyciagnę. Jean miesza zupę w wielkim kotle i uśmiecha się szelmowsko pod nosem. Jego przepisy pozostaną sekretem.
Spróbuję więc sama zapisać przepis i chociaż moje ziemniaki nie są takie cieniutkie jak ziemniaki Jeana i nie pachną tak pięknie muskatem i czymś aromatycznym, a trudnym do określenia, zapiekanka jest bardzo smaczna i gorąco ja Wam polecam.
Dla wegańskich gości przyrządzam ją tylko z oliwą z oliwek i wszystkim bardzo smakuje...

Zapiekanka z ziemniakami i gruszkami:


Składniki:

6 średnich kartofli
2 gruszki
100 ml białego wina
100 g śmietany
100 g sera gorgonzola
sól, pieprz, dowolne zioła
tłuszcz do formy

Przygotowanie:
Żaroodporną formę wysmarować tłuszczem. Ziemniaki ugotować w łupinkach, obrać i pokroić w plasterki. Można też obrać ziemniaki przed gotowaniem, czasami gotuję tak ziemniaki na zapiekanki, bo nie lubię potem zdejmować łupinek. Gruszki obrać, wybrać gniazda nasienne i pociąć w plasterki. Ziemniaki i gruszki układać obok siebie w foremce, tak jak na zdjęciach. Posypać solą i pieprzem, ewentualnie dowolnymi ziołami. Wino wymieszać ze śmietaną i polać po zapiekance. Serek gorgonzola pociąć na małe kawałki i rozłożyć na wierzchu. Zapiekankę piec 20- 30 minut w temperaturze 200 stopni.

Wersja wegańska:

Składniki:

6 średnich kartofli
2 gruszki
sól, pieprz, dowolne zioła
stołowa łyżka oliwy
Przygotowanie:
Żaroodporną formę wysmarować tłuszczem. Ziemniaki ugotować w łupinkach, obrać i pokroić w plasterki. Gruszki obrać, wybrać gniazda nasienne i pociąć w plasterki. Ziemniaki i gruszki układać obok siebie w foremce, tak jak na zdjęciach. Posypać solą i pieprzem, ewentualnie dowolnymi ziołami. polać oliwą. Zapiekankę piec 20- 30 minut w temperaturze 200 stopni.
Życzę smacznego, Edyta.

Wegetariańska zapiekanka z gruszkami.

Ziemniaki wybieramy z sercem :-)

Smaczna zapiekanka z gruszkami.

Przepisy na zapiekankę.

Wegetariańskie przepisy. Edyta Guhl.

Ziemniaki i gruszka.

Wegańska zapiekanka. Edyta Guhl.
* Patron- szef w Luksemburgu
* Aperitif Maison- drink of the house, przywitalny napój, specjalność danego lokalu
* Rosport- miejscowa woda mineralna
* Humpen- piwo w Luksemburgu , 0, 4 litra (bis 2005: 0,33)
* Bon- fr. dobrze



23 lut 2016

Wegańskie curry z ciecierzycą i kokosowym mlekiem

Curry z ciecierzycą i mlekiem kokosowym.Edyta Guhl.
Zapraszam na curry z ciecierzycą, moje ulubione danie, gdy na dworze zimno i wieje, a dusza marzy o dalekich podrożach np. do Indii. Egzotyczne przyprawy, kawałek imbira, czosnek, mleko kokosowe i przepyszny ryż Basmati i już krew zaczyna krążyć szybciej i robi nam się ciepło. Po takiej sycącej kolacji zdobędę się nawet na wieczorny spacer i nie straszne mi przeziębienie. Macie chęć na wyprawę w nieznane? Zapraszam :-)

Wegańskie curry z ciecierzycą i kokosowym mlekiem:


Składniki:

1 mała cebula
1 łyżka świeżego imbiru( mały kawałek)
1 ząbek czosnku
1 łyżka oleju z oliwek
1 łyżeczka curry, przyprawy Garam Masala i szczypta ostrej papryki
szpinak mrożony, cały kubek
2 marchewki
poł świeżej czerwonej papryki
słoik ciecierzycy( najlepiej ugotować samemu)
puszka mleka kokosowego
łyżka czerwonej pasty curry
sok z jednej limonki
szczypta soli
nitek chili użyłam do dekoracji, są przepiękne

Przygotowanie:
1. Cebulę, czosnek i imbir obieramy i drobno kroimy. W garnku z grubym dnem rozrzewamy olej z oliwek i wrzucamy pokrojoną cebulę, czosnek i imbir, dusimy na średnim ogniu. Dodajemy curry, garam masala i paprykę.
2. Szpinak, ja używam mrożonego, oczywiście można wziąć świeży, wrzucamy do garnka i chwilę dusimy. Marchewkę obieramy i kroimy w krążki, paprykę w drobną kostkę, dodajemy do szpinaku i dusimy około 5 minut, aż warzywa zmiękną. Dodajemy odcedzoną ciecierzycę, mleko kokosowe, czerwoną pastę curry, sól i dusimy około 5 minut. Na końcu dodajemy sok z limetki.
3. Serwujemy z ryżem Basmati lub chlebkami czapati. Namaste!

Wegańskie curry z ciecierzycą. Edyta Guhl.

Smaczne curry ze szpinakiem i ciecierzycą.

Wegańskie przepisy.Edyta Guhl.

 Przepisy z indyjskiej kuchni.Edyta Guhl.

 Curry z ciecierzycą, najmaczniejsze z ryżem.
Egzotyczne potrawy z Indii. Edyta Guhl.

Pozdrawiam,
Edyta


22 lut 2016

Oczyszczająca zupa z kapusty detoks

Oczyszczająca zupa z kapusty. Edyta Guhl.
Zawsze przed Wielkanocą staram się pościć i choć może rezygnacja z mięsa nie jest dużym wyrzeczeniem, bo mięso mi nie smakuje, to trudniej jest zrezygnować z cukru, slodyczy, czy ukochanej kawy. Przy moim niskim ciśnieniu brak kofeiny kończy się chodzeniem po ścianach i ciagłym przysypianiem. Próbowałam zastąpić ją colą, ale jaki to post? Nie pić kawy tylko słodkie napoje...Tak więc kawę piję, za to nie podjadam ciast, batoników, cukierków i trzymam tak do Wielkanocy. Ostatnio kolega z pracy, który zupełnie nie zna tej tradycji, zapytał, dlaczego to sobie robię i jego pytanie tak mnie zaskoczyło, że mimo iż jest wiele różnych odpowiedzi, nie potrafiłam mu tego wytłumaczyć. U mnie są to względy religijne, ale jeśli się dobrze zastanowimy, to poszczono juz od wieków. Bo przecież na przednówku, czyli wczesną wiosną, było najmniej jedzenia. Zimowe zapasy już się skończyły, a na polach nic jeszcze nie rosło. I ludzie pościli. Dzisiaj objadamy się do woli i dotykają nas choroby cywilizacyjne, które wynikają właśnie z diety zbyt bogatej w tluszcze, cukier. Nie poponuję całkowitej głodówki, która często jest niemożliwa ze wzgledów zdrowotnych, jak u mnie tarczyca, ale taka oczyszczająca dieta, czyli detox każdemu wyjdzie na zdrowie. Przepis dostałam od koleżanki Christine, która odżywia się taką zupką przez tydzień, a zbędne kilogramy znikają w oczach. Kapuściana zupka ma dużo witamin, błonnika i reguluje pracę jelit, działa moczopędnie dzięki czemu chudniemy. Zwykłą kapustę zastapiłam kapustą włoską, która jest łatwiej strawna. Kapuściana zupa jest bardzo prosta do ugotowania, składniki mamy przeważnie w domu, więc bierzmy się do roboty. Serdecznie zapraszam.

Oczyszczająca zupa z kapusty detoks:

Składniki:

1 główka kapusty włoskiej
4 marchewki
1 por
2 cebule
2 ziemniaki
2 pomidory
3 l wywaru warzywnego
zielona papryka( ja użyłam strączków zielonej fasoli, której mam bardzo dużo)
przyprawy: papryka, kminek, pieprz ziolowy, curry, estragon, tymianek
1 łyżka olej kokosowy

1. Cebulę obieram i kroję w drobną kostkę. Rozpuszczam w garnku łyżkę oleju kokosowego, temperatura nie powinna byc zbyt wysoka, bo olej kokosowy tego nie lubi. Cebulkę dusimy i dodajemy przyprawy.
2. Marchewki obieramy i kroimy w krażki, wrzucamy do garnka z olejem kokosowym i chwilę podsmażamy. Pora kroimy w krążki, ziemniaki i paprykę w kostkę. Dodajemy do marchewki i wlewamy wywar warzywny. Gotujemy około 15 minut.
3. Kapustę włoską myjemy i kroimy, wrzucamy do zupy. Pomidory sparzamy wrzątkiem, obieramy ze skórki i dodajemy do kapusty i gotujemy, aż warzywa będą miękkie. Gotową zupkę jem zawsze z olejem z oliwek, który nalewam już do talerza z zupą. Smacznego!

Przepisy na zupę z kapusty. Edyta Guhl.


Warzywa na zupę. Edyta Guhl.
Smaczna zupa z kapusty bez mięsa.

Detoks, czyli kapuściana zupa.

Zupa z włoskiej kapusty. Edyta Guhl.



16 lut 2016

Ziemniaczane bułeczki na drożdżach

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.com

Witajcie Kochani w ten śnieżny, zimowy ranek. Trzymam się dzielnie, nie podjadam słodyczy, chociaż koleżanki blogerki kuszą pysznymi ciastami. Zabrałam się teraz za pieczenie chleba i bułeczek. Nastawiłam zaczyn z maki żytniej, który,, codziennie dokarmiam" i mam nadzieję, że niedługo poczestuję Was smacznym wypiekiem. A dzisiaj coś szybszego w przygotowaniu, bułeczki z ziemniakami, chyba najsmaczniejsze, jakie do tej pory jadłam. Lekko wilgotne, pachnące drożdżami, z chrupiącą skórką. Powiem Wam szczerze, że bardzo brakuje mi czegoś słodkiego, chodzę po domu i szukam zamienników. Na szczęście ziemniaczane bułeczki, którymi poczęstowala mnie koleżanka, smakowały prawie jak ciasto. Posmarowane masełkiem, z odrobiną dżemu malinowego są idealne na takie wczesne śniadanie. Następnym razem upiekę z tego przepisu kartoflany chlebek, a dzisiaj- ziemniaczane bułeczki. Gorąco polecam.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.com

Ziemniaczane bułeczki na drożdżach:


600 g mąki pszennej
3 średniej wielkości ziemniaki
250 ml letniej, przegotowanej wody
2 łyżki oliwy
20 g świeżych drożdży
szczypta soli
szczypta cukru

Przygotowanie.
1. Trzy średniej wielkości ziemniaki o wadze około 300 gr obrać i pokroić w kostkę. Ugotować, a następnie odcedzić i utłuc tłuczkiem. Przygotować rozczyn: drożdże z cukrem mieszamy i rozpuszczamy w wodzie. Pamietajmy, żeby woda nie była za gorąca, bo może,, zabić drożdże“ . Dodajemy prawie całą mąkę, zostawiamy około pół szklanki do późniejszego podsypania. Dosypujemy sól i dolewamy oliwę. Ciasto zagniatamy, nakrywamy ściereczką i zostawiamy na pół godziny do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto formujemy w wałek, podsypujemy mąką. Kroimy na równe kawałki, z każdego kawałka formujemy bułeczkę, mi wyszło 12 bułeczek.
2. Na 12 bułeczek potrzebowałam 2 blaszek i mogłam piec je równocześnie. Blaszki wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 190 stopni. Bułeczki kładziemy na foremki i pieczemy 30 minut. Jeśli pieczemy chleb, to przedłużymy czas do 35-40 minut i pamiętajmy o metodzie suchego patyczka. Gotowe :-)

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.com

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.com

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.com

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.com